W czasach zawirowań historycznych hymn narodowy przypomina obywatelom jak żyć, jest wyznacznikiem postaw moralnych i patriotycznych. Na co dzień o najważniejszej pieśni państwowej mało kto pamięta. A od święta pamiętają uczniowie, politycy, no i kibice sportowi...
W łotyszach świadomość narodowa zaczęła budzić się dość późno, bo dopiero w II połowie XIX wieku. Wtedy Karlis Baumanis napisał pieśń, w której po raz pierwszy pojawiło się słowo Łotwa – „Dievs, svētī Latviju”, co oznacza „Boże, błogosław Łotwę”. Po kilkudziesięciu latach utwór Baumanisa stał się hymnem państwowym.
Po raz pierwszy pieśń zabrzmiała dla szerokiej publiczności na festiwalu w Rydze w 1873 roku. Władze nie zezwoliły na to, żeby w utworze pojawiło się słowo „Łatvija”. Zamiast „Litvija” soliści musieli zaśpiewać „Baltija”.
Dopiero 20 czerwca 1920 roku władze uznały pieśń Baumanisa za oficjalny hymn narodowy.
Boże, błogosław Łotwę
Boże, błogosław Łotwę,
naszą drogą ojczyznę.
Błogosławże Łotwę,
Ach, błogosławże ją!
Gdzie łotewskie córki kwitną,
gdzie łotewscy synowie śpiewają,
daj nam tam w szczęściu tańczyć,
na naszej Łotwie!
Źródło: www.wikipedia.pl